Objawienie nr. 4819, otrzymane przez Berthę Dudde 13 stycznia 1950 roku poprzez Słowo Wewnętrzne, głos wewnętrzny.
Świat stoi w obliczu transformacji; to znaczy, że wszystko, co materialne na Ziemi, ulegnie całkowitej przemianie w sensie materialnym poprzez procesy unicestwienia, a jedynie to, co duchowe, przetrwa proces zniszczenia, kontynuując swoje dzieło w innej formie w ramach nowego stworzenia. W ten sposób Ziemia się odnawia; wyłania się z procesu zniszczenia w zupełnie nowej formie i ponownie będzie zamieszkana przez ludzi, z których niektórzy pochodzą ze starej Ziemi, a niektórzy z tej starej linii rodowej w stanie wysokiej duchowej dojrzałości. Jest to zakończenie okresu rozwoju, który nastąpi w krótkim czasie. Okres odkupienia dobiega końca, a zaczyna się nowy, jednak tak fundamentalnie różny od starego, że można mówić o punkcie zwrotnym, przed którym stoi ludzkość, punkcie zwrotnym rozumianym zarówno duchowo, jak i w kategoriach ziemskich. Duchowy upadek ludzkości wymaga rozpuszczenia i reformy wszystkiego, co zawiera w sobie duchową esencję, aby w rozwoju duchowym nie nastąpiła żadna stagnacja ani regres. Ludzka wola jest zawsze brana pod uwagę; to znaczy, każdemu człowiekowi przypisane jest to, do czego dąży jego wola. A ponieważ ludzie w ostatnich czasach stali się niczym więcej niż łowcami materii, sami stają się tym, czego pragną… najtwardsza materia otacza ich duszę i nie uwalnia jej, dopóki, z woli Boga, duchowość nie zostanie ponownie odkupiona od swojej najtwardszej formy, dopóki nie dojrzeje do mniej sztywnej deformacji i powoli nie rozwinie się ku pełni swojego potencjału w stanie konieczności, aż ponownie wejdzie w fazę człowieczeństwa, w której może się ostatecznie odkupić, jeśli tak zechce. Ale ramy czasowe takiego okresu rozwoju są tak rozległe, że ludzkość, w swoim krótkim ziemskim życiu, nie dostrzega żadnego oczywistego końca stworzenia, a zatem odmawia uznania końca okresu, duchowego punktu zwrotnego, i w konsekwencji nie traktuje poważnie swojego duchowego rozwoju. I tak, nawet teraz, ludzkość odmawia wiary, że stoi u progu końca ziemskiego okresu i nie dostrzega wielkiego niebezpieczeństwa, które przed nią czyha… nie wie lub nie chce w to uwierzyć, że ziemia pochłonie wszystkich, którzy są jeszcze bardzo związani z materią, tak że w tym procesie całkowicie zapominają o Bogu. Odmawiają w to wiary i dlatego będą zaskoczeni, gdy wszystkie znaki wskazywać będą na zbliżający się dzień, że ziemia doświadcza swoich ostatnich dni. Bo najwyraźniej Bóg objawi się jeszcze wcześniej, a każdy, kto nie jest całkowicie zatwardziały, rozpozna Go. Ale większość musi stawić czoła przepowiedzianemu im losowi: że ziemia się otworzy i pochłonie to, co nie może ostać się przed oczami Boga. ... I powstanie nowa ziemia, pełna życia i tych, którzy pozostaną wierni Bogu i wytrwają w największym ucisku aż do końca, ponieważ wierzą w Niego i w Jego słowo. .... Amen
To jest oryginalne przesłanie Berthy Dudde
Keine Kommentare:
Kommentar veröffentlichen